Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na szukaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu.



"Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na szukaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu."


Marcel Proust

Tuesday, November 13, 2012

Tam gdzie pieprz rosnie czyli pieprzny post:-)

Pieprzu jest na Sri Lance dostatek- i to roznego rodzaju: poczawszy od znanego wszystkim , naszego powszedniego- czarnego, po inne gatunki, bedace nawet uzywkami tak jak np.betel (ma dzialanie bakteriobojcze i podniecajace). Pieprz to urokliwie wygladajace pnacze, ktore niewinnie wczepia sie w co popadnie- najczesciej drzewa. Jest wiec takze swojego rodzaju pasozytem, zerujacym na cudzej wlasnosci.  Liscie rosliny maja rowniez charakterystyczny, pikantny smak, nieco lagodniejszy jednak od owocow (popieprzony?) :-)





Pozdrawiam!


26 comments:

  1. Dałaś mi okazję zobaczyć jak wygląda inny gatunek rosnącego pieprzu.Kiedyś widziałam taki z wąskimi liśćmi i ziarenkami rosnącymi nie w zwartych kiściach jak winogron. Podobny był ciutkę do naszego cisu i z liści i czerwonych owoców. Ten prezentuje się niesamowicie:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dla mnie pewnie ten czerwony bylby niespodzianka:-)

      Delete
  2. i teraz powiedzenie, gdzie pieprz rośnie zupełnie zmieniło znaczenie))))))

    ReplyDelete
  3. będę mówiła "cię pogonię ... bedziesz uciekał gdzie...znaczy na Sri Lankę ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ile razy to slyszalam..i prosze, mam pieprz na wyciagniecie reki:-)

      Delete
  4. ale masz zjawiskowe widoki :)))) pozdrowionka ..

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pieprz i na pewno znajdzie sie tez wanilia:-) Pozdrawiam!

      Delete
  5. Hihi, a ja sobie do tej pory żyłam w nieświadomości jak to wygląda zanim trafi do pakiecika.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja tez myslalam, ze one tak sobie rosna- zapakowane:-P

      Delete
  6. ZDROWIA KOCHANA odpoczywaj, lecz się i nie przemęczaj!

    ReplyDelete
  7. Witam!
    masz niezłą smykałkę do fotografii:)))
    świetne fotki!! gratuluję:)
    z przyjemnością będę zaglądać:)))

    ReplyDelete
  8. Lubię pieprzne....jedzenie ;)) Nie wiedziałam, że betel to też pieprz...
    ***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziwne , prawda? Potrafi przy tym byc bardzo zdradliwy- o tym w osobnym poscie.

      Delete
  9. Pierwszy raz widzę jak wygląda pieprz w naturze :-)

    ReplyDelete
  10. No i wreszcie wiemy jak ON rośnie, może się wstyd przyznać ale tak naprawdę o tych zamorskich przyprawach korzennych wie się nie wiele :/ a jakże inaczej będzie teraz smakował pieprz którego aromat uwielbiamy.
    Serdecznie pozdrawiamy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. I ja uwielbiam pieprz, przemycam go, gdzie sie tylko da:-) Pozdrawiam!

      Delete
  11. Dzięki za te zdjęcia. Pierwszy raz widzę jak pieprz rośnie. I przypomniało mi się powiedzenie: Uciekaj gdzie pieprz rośnie. No to teraz wiem, że na Sri Lankę :)

    ReplyDelete
  12. I ja pierwszy raz zobaczyłam pieprz jako roślinę, nie przyprawę. Szczerze mówiąc nawet nigdy nie zastanawiałam się nad tym, jak on rośnie. Pieprz, to pieprz, co tu pieprzyć :))))
    A taki ładny. Duże są te drzewka? Można hodować w doniczce?

    ReplyDelete
    Replies
    1. doczytałam, nie drzewka, a pnącze :))) to może można tak jak bluszcz, na badylu?

      Delete
    2. W doniczce pewnie tez mozna, z badylem bedzie mu razniej- powinien urosnac:-) Koszt nasion to ok. 9 zl.za 10 sztuk.

      Delete
  13. W zeszłym roku spędziłam ponad miesiąc podróżując po Sri Lance. Jestem ciągle pod ogromnym wrażeniem natury. Przepiękna przyroda. Bogactwo kolorów, zapachów i kształtów. Mogłabym zamieszkać w chatce z liści palmowych w Arugam Bay ;) Jednakże porównując z innymi krajami, po których dane mi było podróżować Lankijczycy nie plasują się zbyt wysoko..Być może mój brak szczęścia w tym wypadku.
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgodze sie, ze mieszkancy potrafia byc bardzo nachalni i denerwujacy- dla turystow w szczegolnosci, oraz czasami dla osob o jasnej skorze:-) Pozdrawiam!

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...