Pieprzu jest na Sri Lance dostatek- i to roznego rodzaju: poczawszy od znanego wszystkim , naszego powszedniego- czarnego, po inne gatunki, bedace nawet uzywkami tak jak np.betel (ma dzialanie bakteriobojcze i podniecajace). Pieprz to urokliwie wygladajace pnacze, ktore niewinnie wczepia sie w co popadnie- najczesciej drzewa. Jest wiec takze swojego rodzaju pasozytem, zerujacym na cudzej wlasnosci. Liscie rosliny maja rowniez charakterystyczny, pikantny smak, nieco lagodniejszy jednak od owocow (popieprzony?) :-)


