Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na szukaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu.



"Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na szukaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu."


Marcel Proust
Showing posts with label ocean. Show all posts
Showing posts with label ocean. Show all posts

Tuesday, March 20, 2012

Plaza, prawie dzika:-)

..bez hotelu obok i tlumow turystow oraz lokalnych tzw. beach boys, tworzacych zorganizowane grupy, zajmujace sie namolnym oferowaniem roznorakich uslug (najczesciej w celu wyludzenia pieniedzy). Bardzo liczne sa przypadki malzenstw typu: bogata, starsza pani z Zachodu i mlody, dziarski chlopak z nadoceanicznych slumsow..








Monday, January 16, 2012

Bentota

Plaza w miejscowosci Bentota (ok 65 km od Colombo) nalezy do najladniejszych na wyspie..Podczas tsunami w 2004 roku region ten zostal dotkliwie zniszczony...Dzis znowu jest uroczo i spokojnie jak dawniej, jedynie nadbrzezne nagrobki tu i owdzie, oraz sklepiki z "antykami" wylowionymi z oceanu, przypominaja o kataklizmie sprzed siedmiu lat..




Zdjecie z plazowego baru: ananasowe liscie trzymane w szklance z woda, wypuszczaja po jakims czsie korzonki i sa gotowe do  posadzenia :-)..poki co sa ciekawa ozdoba stolu...


Thursday, September 22, 2011

Kierunek: poludnie

Sri lanka jest bardzo zroznicowana pod wzgledem krajobrazu, klimatu, fauny i flory (najwieksza roznorodnosc biologiczna w Azji na 10 tys km kwadratowych). Na relatywnie malym obszarze wyspy spotkac mozna wiecznie zielone lasy, strefy suche i gorace, oraz chlodne, deszczowe pasma gorskie. Poludnie kraju, w ktorym usytuowany jest jeden z parkow narodowych o nazwie Yala, to suchy, prawie pustynny rejon. Kilka widoczkow z tego pieknego miejsca:


Trzech przedstwicieli mieszkancow parku na jednym zdjeciu: langur, paw i sarna


Mlody, dziki slon czekajacy przy drodze na przysmaki od przejezdzajacych turystow..







Sztuczne, handmade jezioro:-)

Sunday, August 28, 2011

Zatoka rybacka

Upal powyzej 40 stopni, nawet aparat foto wydaje sie byc miekki w tym sloncu, przerazliwie krzykliwe kolory kutrow, stloczonych w przystani, gwar rozmow, wszechobecny rybi, mdly zapach , nawolywania, splatane stosy sieci,  roje much i stada wron czekajacych na latwa zdobycz..
... przyszlam kupic rybe!



Pan w sarongu (o ktorym bedzie w osobnym poscie) z kamienna twarza, wprawnymi ruchami  tnie rybki na kawalki..minuta za minuta, godzina za godzina..sto, tysiac, milion  egzemplarzy!
Czesc z nich jest zasalana i suszy sie na sloneczku..





Czyszczenie lodzi przed nastepnym kursem..musi byc bardzo czasochlonne/ nie wiadomo dlaczego, w uzyciu jest  mikroskopijnych rozmiarow gabka./:-)))


 Po trudach targowaniach sie w pocie czola, wdychania "aromatow"portowych, i stapania po obslizglych szczatkach owocow morza, ryba przytargana do kuchni smakowala niebiansko:-)
...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...