Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na szukaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu.
"Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na szukaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu."
Saturday, February 22, 2014
Nowy Rok
Sylwester kojarzy sie nam z balem, zabawa i fajerwerkami. Na Sri Lance jest nieco inaczej. Wiekszosc osob szanujacych tradycje, po prostu przegotowuje mleko. Musi ono koniecznie wykipiec z garnka- na znak pomyslnosci. Jako ciekawostke dodam, ze na wyspie obchodzi sie nowy rok rowniez w kwietniu- wedlug starozytnego kalendarza, wtedy to pojawiaja sie fajerwerki i procesje ze sloniami. W ten dzien, kazdy tradycyjny, szanujacy sie Lankijczyk musi przywdziac nowy stroj.
Friday, December 27, 2013
Monday, July 1, 2013
Komunikacja miejska
Tuesday, June 18, 2013
Plantacja Liptona 3, punkt obserwacyjny
Labels:
fotografia,
Lipton,
photography,
Plantacja,
przyroda
Monday, June 17, 2013
Z plantacji Liptona 2
Piekne, gorzyste tereny, prosci, sympatyczni ludzie, mimo skromnych warunkow zycia- usmiechnieci. To dzieki ich pracowitym dloniom mozemy popijac jedna z najpopularniejszych herbat na swiecie- Lipton tea.
Plantacje zalozyl w 1867 roku Anglik- James Taylor, na wykarczowanym obszarze lesnym o powierzchni 77 tys. metrow kwadratowych. Do pracy przy herbacie zatrudnil tamilskich emigrantow z Indii. W 1890 plantacje zaczal podkupywac szkodzki milioner Tomasz Lipton. James, jako drobny przedsiebiorca dlugo sie nie utrzymal w branzy herbacianej- po jakims czasie zostal wyrzucony ze stanowiska. Umarl dwa lata pozniej na czerwonke. Zostal pochowany w Kandy.
Od tamtego czasu zycie pracownikow plantacji nie zmienilo sie znacznie, lata uplywaja a tutaj jakby czas sie zatrzymal..
Te same gorskie sciezki i drogi wydeptywane sa juz od przeszlo 150 lat
Listki herbaty sa nadal zbierane recznie...
Ciezar worka noszonego z tylu spoczywa na glowie
Chatka- uboga i jednoczesnie urocza
Tuesday, May 28, 2013
Z plantacji Liptona
Tuesday, May 21, 2013
Przy ulicy
Oprocz sokow, drugim pod wzgledem popularnosci produktem sprzedawanym przy ulicy, jest kukurydza. Gotuje sie ja w na oczach klienta- w wielkim garnku usadowionym na prawdziwym palenisku. Miekka, gotowa do spozycia kolba ma ciekawy aromat i delikatny posmak drewna. Przed podaniem kukurydze zanurza sie w mocno slonej wodzie:-)
Subscribe to:
Posts (Atom)

























